Akupunktura czy gorące kamienie? 6
lis

Masaż absolutnej większości z nas łączy się z tradycyjnym stołem do masażu, czymś okręconym wkoło pasa no i niegroźnym zawrotem głowy, towarzyszącym nam nawet po ostrożnym podniesieniu się ze stołu. Takim zabiegom masażu, chcąc nie chcąc, gros z nas poddała się w ciągu swego żywota chociaż kilkakrotnie – czy z przyczyn zdrowotnych czy też własnego widzimisie.
Nie wszyscy jednak zaznali na własnej skórze zabiegu nieco egzotycznego. Pierwszy, cieszy się w kraju nad Wisłą coraz większą popularnością, wywodzi się z kultury azjatyckiej i nosi nazwę akupunktury. Drugi z kolei serwowany był już kilka tysięcy lat wstecz przez Majów i nosi nazwę zabiegu rozgrzanymi kamieniami.
Oba serwisy dostępne są w Polsce, choć do tanich nie można ich zaliczyć. Średniej klasy gabinet masażu za serwis akupunktury krzyczy sobie 50-150 złotych w zależności od tego czemu usługa służy (a to z kolei połączone jest z ilością igieł na naszym ciele). Akupunktura opiera się na przekonaniu, iż całe ciało człowieka jest ze sobą związane dzięki nerwom niekoniecznie sąsiadującym ze sobą. Poprzez odpowiednie nakłuwanie tych nerwów fragmenty ciała, na których bolesność się uskarżamy mijają. Dla przykładu gdy doskwiera nam łokieć, masażysta równie dobrze jest w stanie zacząć przystawiać nam igły w kolano.
Zabieg z gorącymi kamieniami to z kolei masaż o wiele bardziej uniwersalny. Udowodniono, iż opłacalnie wpływa tak na naszą skórę, jak i mięśnie oraz nerwy. Masaż ten nie ma określonego celu, jak akupunktura, która odpowiada za zmniejszanie cierpienia. Kamienie to raczej rodzaj wypoczynku, odpoczynek dla naszych spiętych mięśni oraz głowy. Jest pewnego gatunku urozmaiceniem dla ludzi korzystających do tej pory tylko z tradycyjnej formy masażu. Jego koszt średnim gabinecie masażu to około 200 złotych. Jeżeli ktoś ma ochotę natomiast samemu się w ten sposób masować, skompletowanie specjalistycznego wyposażenia to koszt około 500-700 złotych, co zwraca się już po kilku masażach.

 



Leave a Reply