Alternatywa dla tradycyjnego zabiegu masażu 17
paź

Masaż absolutnej większości z nas łączy się z typowym stołem do masażu, czymś owiniętym wkoło bioder no i lekkim zawrotem głowy, przytrafiającym się nam nawet po ostrożnym podniesieniu się ze stołu. Takim masażom, chcąc nie chcąc, gros z nas poddała się w życiu chociaż raz – albo z przyczyn zdrowotnych czy też własnego widzimisie.
Nie wszyscy jednak mieli okazję doświadczyć na własnej skórze zabiegu trochę orientalnego. Pierwszy, cieszy się w Polsce rosnącą renomą, wywodzi się z medycyny wschodniej i nazywa się zabiegiem akupunktury. Drugi tymczasem praktykowany był już 5 tysięcy lat temu przez Majów i nosi nazwę masażu gorącymi kamieniami.
Obie usługi dostępne są w Polsce, ale do tanich nie należą. Przeciętny gabinet masażu za serwis akupunktury krzyczy sobie 50-150 złotych w zależności od tego czemu usługa służy (a to z kolei połączone jest z liczbą igieł na naszym organizmie). Akupunktura opiera się na przekonaniu, iż całe ciało ludzkie jest ze sobą połączone dzięki nerwom niekoniecznie będących blisko siebie. Przez umiejętne dotykanie tych punktów części organizmu, na których ból się uskarżamy przestają boleć. Na przykład gdy boli nas łokieć, masażysta całkiem poważnie jest w stanie zacząć przystawiać nam igły zupełnie gdzie indziej.
Zabieg z gorącymi kamieniami to z kolei masaż o wiele bardziej uniwersalny. Udowodniono, iż opłacalnie oddziałuje tak na naszą tkankę zewnętrzną, jak i tkankę mięśniową a także nerwy. Zabieg ten nie ma określonego celu, jak akupunktura, która odpowiada za zmniejszanie bólu. Kamienie to bardziej rodzaj relaksu, odpoczynek dla naszych zakwaszonych mięśni i głowy. Jest swego rodzaju urozmaiceniem dla osób korzystających dotychczas ledwie z klasycznej odmiany masażu. Jego cena średnim salonie kosmetycznym to koszt 200 złotych. Jeśli ktoś ma ochotę natomiast samemu się w taki sposób obsługiwać, skompletowanie niezbędnego wyposażenia kosztuje około 500-700 złotych, co zwraca się już po kilku zabiegach.

 



Leave a Reply